Energa ...do klienta frontem w pełnym rynsztunku bojowym!!!

Energa – frontem do klienta w pełnym rynsztunku bojowym...


Relacje pomiędzy firmą Energa a użytkownikami prądu schodzą coraz bardziej na psy, i to psy wyjątkowo złośliwe. Stało się już oczywistą oczywistością, że nawet bez ostrzeżenia przyjeżdża ekipa i odcina prąd, mimo iż zaległość jest minimalna, a odbiorca energii nie miał dotychczas większych i zbyt długich zaległości w regulowaniu rachunków.

Ostatnio takich przykrych relacji doświadczył Edward Pogorzelski, mieszkaniec Gdańska przy ul. Leszka Białego. Pomimo zapewnień, że lada moment dotrze osoba
 

z potwierdzeniem wpłaty, albowiem była już w drodze, ekipa i tak odcięła prąd. Żeby było bardziej scenicznie i teatralnie, pracownicy ekipy nie weszli do domu, nie odcięli na liczniku, ale zrobili to demonstracyjnie, na ulicznym słupie, by wszyscy mieszkańcy tej dzielnicy , a przynajmniej tej ulicy widzieli, jakże restrykcyjna jest firma Energa wobec tych, którym przytrafi się opóźnienie z opłaceniem rachunku za pobór prądu.
 










Ekipa doliczyła koszty odcięcia, doliczyła koszty podłączenia, a rachunek był opłacony jeszcze w dniu odcięcia prądu.

Wśród klientów poboru prądu coraz więcej jest utyskiwań na nowe liczniki, że naliczają więcej prądu i to dwukrotnie, niż rzeczywisty pobór i zużycie. Sprawa wymaga dokładnego zbadania...Pod tym względem Energa śpieszy się iście ślimaczym tempem. Reklamację licznika zgłaszał także i Edward Pogorzelski...Sprawa jest już wieloletnia...

Takie postępowanie Energi wobec swoich klientów przypomina czasy zaboru pruskiego i rosyjskiego. Czyżby powrót do tamtej epoki stawał się już tak bardzo oczywistym, bo przecież wiadomo, że Energa nie jest polską firmą, może więc na polskich użytkownikach energii stosować i swoje antypolskie kaprysy, fobie, okazywać przejawy lekceważenia i ignorancji.

Czas najwyższy, by firma Energa wróciła do Polski i niech wreszcie polscy użytkownicy energii zasilają budżet Państwa Polskiego. Czas rozliczyć tych sprzedawczyków, którzy dopuścili do takiej sytuacji, zapewniając sobie ciepłe posadki w Radzie Nadzorczej i inne apanaże...Czas najwyższy skończyć z kupczeniem polskim mieniem, bo energia od dziesięcioleci - była – i dalej winna być własnością państwa, którego obywatelstwo noszą użytkownicy energii.

Ponadto firma Energa – jak się dowiedziałem - zwija punkty obsługi swoich klientów dla Mieszkańców centrum Gdańska i okolic, zdając ich na punkty zbiorcze, bardziej odległe, tj. na Przymorzu, Oliwie i w Gdyni oraz na infolinię, która z reguły jest zawsze zajęta. Siedziba Energy – na przykład przy ul. Grunwaldzkiej - czynna jest tylko do godziny 17.00. Ostatniego klienta wpuszcza się o 16.45, co jest złamaniem zasad obsługi klientów, bowiem do każdego sklepu można wejść nawet pięć minut przed jego zamknięciem i jest się obsłużonym...
Dawniej można było zaległość rozłożyć na raty, umówić z windykatorem kwotę do spłaty i w ten sposób człowiek miał jasno i ciepło a także nie bał się o swoje zdrowie, bo dzisiaj jak ktoś ma problemy kardiologiczne i inne - i ma aparatury pomiarowe w domu – odcięcie prądu to pewna śmierć!



Firmie Energa obce są takie troski , a zależy tylko na pobieraniu należności, mniejsza o kulturę, tak wcześniej dobrze znaną polskim odbiorcom energii.

Ilustracje
Archiwum Internetowe 
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
24.02.2018 r

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zasłynęli w całym kraju

I premiera Ex premiera

i dzisiaj Tobie Księże Prałacie Pierwszemu Sprawiedliwemu w Mieście Gdańsku wrzeszczą na całe gardło z przestrzeni publicznej Miasta Gdańska raus raus raus