Eugeniusz Lorek
Patrycjusz 
Miasta Gdańska

Liczący dzisiaj 81 lat Eugeniusz Lorek, Patrycjusz Miasta Gdańska, a właściwie, to Nestor Patrycjuszy Miasta Gdańska -
zapisuje się w pamięci mieszkańców tego grodu, a i coraz liczniej przybywających turystów, których liczby sięgają już milionów – jako Nadzwyczaj Gorliwy Gdańszczanin.
 Do jego dokonań należy bowiem zupełnie od gołej ziemi odrestaurowanie Pierwszej Siedziby Cechu Młynarzy z 1740 roku przy ulicy Piaski 1 na wysepce na Kanale Radunia.
By zacząć jakiekolwiek prace inwestycyjne, zmuszony był w pierwszej kolejności oczyścić ten kanał, a więc zaangażować ciężki, bardzo kosztowny sprzęt: koparki, ładowarki, dźwigi, spychacze, co kosztowało na ówczesne środki kilka milionów złotych.


Zanim jednak zaangażował ów ciężki sprzęt – musiał wstrzymać wodę płynącą tym kanałem, aby dostać się do dna, gdzie ustawił ciężkie dźwigi. I tu zdumiewający fakt:
Urząd Miasta Gdańska , choć to leżało to w kompetencjach władz, to jednak oczyszczenie Kanału Radunia ,


z historyczną zabytkową architekturą – przywrócony ku świetności, wzbudzając podziw i szacunek i Mieszkańców Miasta Gdańska , ale i ogromnej rzeszy turystów, coraz liczniej odwiedzających ów stary gród nad Motławą.
W odrestaurowanym obiekcie, który tak pięknie i wiernie z oryginałem projektował inż. arch. Stanisław Michel i inż. arch. Tomasz Miastkowski – przez lata funkcjonowała Gospoda Pod Wielkim Młynem, gdzie działo się tak wiele – albowiem któż tutaj nie bywał, że tylko wspomnę : Prezydent Lech Kaczyński i Premier Jarosław Kaczyński, Wicepremier i Założyciel Samoobrony – Andrzej Lepper . Liczne organizacje i zakłady pracy organizowały tu spotkania opłatkowe i jubileuszowe...A ile par, które stanęły na śubnym kobiercu – miało tu swoje weseliska... do białego rana – do dzisiaj zliczyć nie sposób. Lokal słynął z dobrej kuchni, zarówno polskiej, kaszubskiej a i – jak kto sobie zażyczył – także i ogólnoeuropejskiej. Eugeniusz Lorek, zanim przybył do Gdańska jako przedsiębiorca, wcześniej założył firmę autokarową Reisedienst Lorek z siedzibą w Bremen
i uruchomił liczne połączenia autokarowe do wszystkich krajów Unii Europejskiej i miast całej Europy. Gdy tylko runął Mur Berliński – był pierwszym, który uruchomił także linie autokarowe najpierw z Bremen do Gdańska, a potem także i do innych polskich miast... Godzi się dodać, że dzisiaj autokary firmy Reisedienst Lorek kursują także na trasie Bremen - Kijów....
Firmą kieruje już syn Eugeniusza Lorka – Mirosław – jest to jednak kontynuacja godna poprzednika i założyciela, ale i na miarę godnego następcy.

Wróćmy jednak do odrestaurowanych zabytków. Przywrócona do świetności Pierwsza Siedziba Cechu Młynarzy przy ulicy Piaski 1, to nie jest jedyna inwestycja Eugeniusza Lorka w Mieście Gdańsku. Kolejny, równie trudny obiekt, trudny, bo strasznie zaniedbany, z tabliczką konserwatora zabytków: „Nie zbliżać się, bo obiekt grozi zawaleniem” jest Lwi Dwór przy Trakcie Św. Wojciecha. Również niezwykła podcieniowa architektura, a i równie piękna bogata historia – jest to bowiem obiekt pierwszych osadników holenderskich na Żuławach, na owe czasy światowych ekspertów w pracach retencyjnych i melioracyjnych. Żuławy pocięte licznymi kanałami – to efekt ich prac i dorobku, do dziś z jakimże pożytkiem służące całemu Regionowi. Obiekt Lwi Dwór przez lata funkcjonował jako karczma, w której zatrzymywał się na nocleg, nocleg z konieczności - i Jan Sobieski, jeszcze jako gniewski starosta, a potem także jako król Naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – Jan III Sobieski, gdy bramy Miasta Gdańska na noc były już zamknięte....


Lwi Dwór odrestaurowany przez Eugeniusza Lorka, podobnie jak Pierwsza Siedziba Cechu Młynarzy odzyskał swój image zgodnie ze wszystkimi i to bardzo szczegółowymi zaleceniami konserwatora zabytków, co niewątpliwie podrażało koszty inwestycji.
Spełniał te warunki, bowiem miał obiecane, że jeśli je spełni, otrzyma dotacje ..Warunki spełnił, co zostało potwierdzone w protokole odbioru przez inwestora zabytków, dotacji jednak nie otrzymał, bo ponoc za mało było punktów, o której to punktacji nic wcześniej ani wiedział, ani mu nikt nie powiedział...Ma jednak o to żal do dzisiaj, że tyle nieoczywistości jest w tym, co jest tak bardzo oczywiste...Jeśli inwestycja wykonana, protokół to potwierdza – dotacje winien otrzymać...Stało się jednak inaczej. Zamiast satysfakcji z dobrze wykonanej pracy – pozostał li tylko żal i przekonanie, jak bardzo pokrętne jest to nasze polskie prawo.

Do obiektów wybudowanych przez Eugeniusza Lorka doliczyć należy także odrestaurowane dwie secesyjne kamieniczki przy ulicy Sierocej, tuż obok historycznej Poczty Gdańskiej, bohaterki walki o polskość 1 Września 1939 roku , gdzie obecnie jest Bonus. Kolejnym obiektem, zupełnie nowoczesnym, przy ulicy Trakt Św. Wojciecha – gdzie pierwotnie miał być pierwszy polski hipermarket, a ostatecznie jest od lat siedziba KRUS. Jest to dotychczas najciekawszy architektonicznie budynek w dzielnicy Św. Wojciech...








Jak wspomniałem – Eugeniusz Lorek liczy już 81 lat. Pomimo tego wieku – zachowuje nadal energię i chęć działania.... Potrafi zwrócić firmie uwagę, że na jej śmietniku śmieci jeżą się piętrami, a nawet sprawić, by pojawił się ktoś z Sanepidu...Śmieci, to wiadomo – i ogromne niebezpieczeństwo dla otoczenia. Śmieci – to gryzonie, a w lecie – i siedlisko bakterii...Podczas spaceru przez miasto – jest łatwo rozpoznawalny. Podchodzi do niego wielu znajomych – już to z czasów, gdy prowadził restaurację – Gospoda pod Wielkim Młynem już to z czasów wznoszenia wspomnianych inwestycji...Jest co wspominać, bo trzeba było wtedy stoczyć niejeden bój z administracją Miasta Gdańska, która nie zawsze okazywała życzliwość i zrozumienie dla tego tak rezolutnego inwestora.
Smutne jest jednak to, że władze Miasta Gdańska tak niewiele czynią dla człowieka, który dla Miasta Gdańska zainwestował swoje środki i to wcale niemałe...Jest widoczną ikoną Miasta Gdańska, albowiem takich kwot , swoich kwot nie zainwestował w Miasto Gdańsk ani Marszałek Województwa Pomorskiego, ani Wojewoda Województwa Pomorskiego, ani Prezydent Miasta Gdańska. Nikt z tych oficjalnych gości – włodarzy miasta i regionu nie pojawił się u Eugeniusza Lorka w Dniu Jego Imienin, w Dniu Jego Urodzin czy choćby w Dniu Diamentowych Godów, kiedy to życzenia płynęły szerokim strumieniem z wielu miast europejskich, dokąd docierają autokary firmy Reisedienst Lorek. Nie było ani jednego słowa życzenia, ani jednego kwiatka od władz
Miasta Gdańska ani od redakcji : „Dziennik Bałtycki”, który czyta systemtycznie od kilkudziesięciu lat. Redaktor Naczelny – Mariusz Szmitka nie przyszedł nawet do Urzędu Marszałkowskiego, gdy Eugeniusz Lorek otrzymywał z rąk Marszałka Województwa Pomorskiego – Mieczysława Struka List z podziękowaniem za patronat nad zespołami artystycznymi, przede wszystkim – Piaseckimi Gzubami i Piaseckimi Kociewiakami mimo iż był zaproszony i potwierdził, że na pewno będzie obecny.... Ta zniewaga Eugeniusza Lorka mocno boli jeszcze do dzisiaj i chyba jeszcze długo będzie bolała, albowiem już dość dawno tak mocno nikt go nie zlekceważył....

Stanisław Józef Zieliński


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zasłynęli w całym kraju

I premiera Ex premiera

i dzisiaj Tobie Księże Prałacie Pierwszemu Sprawiedliwemu w Mieście Gdańsku wrzeszczą na całe gardło z przestrzeni publicznej Miasta Gdańska raus raus raus